05.07.2018

O rodzinnej toksyczności 2/2


Przemoc, niestabilność, uzależnienia oraz dysfunkcje w obrębie komunikacji… Co jeszcze określa rodzinę toksyczną? Charakterystyki ciąg dalszy.

 

 

Perfekcja ponad wszystko

 

Zauważalna jest tendencja do przesadnego perfekcjonizmu. Czym się on przejawia? Przede wszystkim stwarzaniem pozorów totalnej idealności. Jednak nie wszystko złoto, co się świeci. Tak eksponowana cudowność jest bowiem okupiona niezwykle wygórowanymi oczekiwaniami wobec dzieci. Takie podejście może natomiast doprowadzić do pojawienia się u najmłodszych wyobcowania, poważnych problemów emocjonalnych i psychicznych. Cierpi na tym również rozwój smyka, ponieważ rodzice bardzo mocno ograniczają mi możliwość popełniania błędów, będących przecież podstawą wielu potrzebnych doświadczeń.

 

 

Miłosna manipulacja

 

Co jeszcze? A choćby warunkowanie miłości. Okazywanie uczuć staje się wtedy metodą manipulacji – stosowaną do osiągnięcia zamierzonego celu. Członkowie toksycznej rodziny często zdają się być czuli tylko wtedy, gdy przyniesie im to jakąś wymierna korzyść. Po odkryciu prawdy druga strona czuje się okłamana i wykorzystana.

 

 

Zatarte granice

 

Warto powiedzieć także o swoistym braku granic, którego przykładem się silnie ograniczona prywatność i niski poziom szacunku. Rodzice mogą tu myśleć o swych pociech w kategorii przedłużaczy własnych planów, co godzi w dziecięcą tożsamość i poczucie odrębności. Pewna swoboda i niezależność są wtedy zastąpione przez daleko posuniętą kontrolę i dominację – wspierane przez zachowania agresywne.

 

W pewnym stopniu wiąże się to z kolejnym wyznacznikiem – krytycznym podejściem wobec intymności. Rodzice powinny przygotować malca do samodzielnego życia, czasem jednak działają oni zgoła odmiennie – utwierdzając go w przekonaniu, że sam nic nie osiągnie i nie poradzi sobie z rzeczywistością. Widać to również w relacjach partnerskich, gdy pod pretekstem przywiązania i miłości nie pozwalamy żonie czy mężowi na własne życie.

 

 

Rodzinna toksyczność jest poważnym problemem, którego nie powinno się lekceważyć. Jest ona szczególnie dotkliwa dla dorastającego w niej dziecka. Żyjący w cierpieniu smyk może przejąć szkodliwe nawyki i wprowadzać je w swoją dorosłość. Nie będzie on też prawdopodobnie wolny od problemów psychicznych i emocjonalnych.